Menu

Brunetka w Indiach. Kontynuacja książki W pantoflach przez Indie. Brunetka w Tamil Nadu

kontynuacja mojej książki W pantoflach przez Indie. Brunetka w Tamil Nadu

Transport publiczny cz.2

agatwaustralii

20160223_103452

Najpopularniejszymi środkami transportu w indyjskich miastach (także w Tamil Nadu) są: rowery, motory, riksze i autobusy. Oczywiście nie brakuje tu również samochodów. Czasami są to marki, które zachwyciłyby niejednego kolekcjonera starych samochodów na świecie :)

Riksze są małymi pojazdami na trzech kołach zaopatrzonymi w motor lub są napędzane siłą ludzkich mięśni. Te z motorem są na gaz, dlatego dużo taniej wypadają w eksploatacji niż samochody na benzynę czy ropę. W Indiach warto znać wartość przejazdu daną trasą i z góry ustalać kwotę, którą się zapłaci! Nocą oczywiście trzeba zapłacić około 25% więcej. Jak tylko dojedziecie pociągiem lub autobusem do dworca w jakimś mieście bez problemu zauważycie riksze z których warto korzystać.

Zdarza się, że jak ustalicie z góry opłatę za trasę, riksiarze po naradzie wybiorą jednego, który za daną kwotę z wami pojedzie. Ja ustalałam z góry ile zapłacę (miałam zwykle informacje od znajomych, za ile mogę dojechać w dane miejsce, riksiarze chcieli więcej) i czasami widać było, że za narzuconą przez mnie cenę jedzie ze mną ten najgorzej sytuowany riksiarz, który po drodze za moje pieniądze tankuje... bo nie miał za co kupić paliwa... Może jednak w Indiach są solidarni ludzie... nie wiem...

Parogodzinny dystans pokonacie bardzo tanio podmiejskim autobusem. Uwaga! Miejsca w nich w pierwszej kolejności zajmują kobiety, dzieci i osoby starsze. Kobietom z Europy doradzam zawsze siadać gdzieś w pobliżu kierowcy. Łatwiej mu wówczas będzie przypomnieć, gdzie wysiadacie i bliżej wam będzie do wyjścia. Często zamiast kierowcy będzie o Was pamiętał człowiek sprzedający bilety, mający swoje miejsce na siedzeniu z przodu autobusu na lewo od kierowcy. I ten człowiek może okazać się także właścicielem autobusu.

Autobus dociera w Indiach tam, gdzie nie dojeżdża pociąg, ale raczej wybierajcie go na krótsze dystanse, takie 3-5 godzinne. Publiczne, lokalne autobusy nie mają klimatyzacji i są o wiele wolniejsze od tych prywatnych. Prywatne, są bardziej komfortowe i zwane tu są Volvo, chociaż z firmą Volvo mogą nie mieć nic wspólnego. Niektóre autobusy są przystosowane do spania, co polega na tym, że siedzenia rozkłada się prawie do pozycji leżącej i można docenić ten komfort o ile nie przeszkadza Wam osoba, która na swoim „łóżeczku” wisi nad wami lub przed wami, często smacznie śpiąc i pochrapując. Ale są także autobusy kursujące wyłącznie nocą z „łóżeczkami”- kojami do pojedynczego lub podwójnego wykorzystania. I te są naprawdę wygodne. To autobusy obsługiwane m.in. przez Maharashtra State Road Transport Corporation (MSRTC) oraz Karnataka State Road Transport Corporation.

Na 3-4 godzinne trasę np. tuż przed wylotem, mając spory bagaż opłaca się brać taksówkę, robiąc wcześniej rozeznanie ile należy zapłacić i ustalając cenę z góry. Taksówkarza może Wam polecić biuro podróży czy jakikolwiek punkt turystyczny np. kantor wymiany walut a także każdy hotel.

Zdj. Tu duże wieloosobowe riksze. Ja korzystałam czasami wyłącznie z tych mniejszych - wygodnych dla dwóch osób, a mieszczących także trzy. Po szkole (w której byłam wolontariuszką) codziennie po kilkoro najmłodszych dzieci podjeżdża mała riksza i mieści się w niej szóstka dzieciaków! :) Reszta dzieci wyjeżdża ze szkoły szkolnym autobusem.

20160223_105757

Zdj. Autobus szkolny, koło świątyni Kali w Tiruvannamalai. Na tym przystanku zatrzymuje się również miejski autobus. Cena w nim za przejazd po mieście nie przekracza zwykle 30 groszy.

20160229_081044

 

 

© Brunetka w Indiach. Kontynuacja książki W pantoflach przez Indie. Brunetka w Tamil Nadu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci